Pociski odłamkowo burzące HE w czołgach: kiedy są lepsze od podkalibrowych?

1
14
Rate this post

Co naprawdę robi pocisk odłamkowo-burzący HE w czołgu

Budowa i mechanizm działania pocisku HE

Pocisk odłamkowo-burzący HE (High Explosive) to przede wszystkim ładunek wybuchowy w stalowym płaszczu. Energia rażenia pochodzi nie z penetracji pancerza, ale z fali uderzeniowej i odłamków.

Typowy pocisk HE do armaty czołgowej ma:

  • stosunkowo cienką ściankę płaszcza (więcej miejsca na materiał wybuchowy),
  • zapalnik uderzeniowy lub z opóźnieniem, czasem z funkcją zbliżeniową,
  • dużą masę odłamków po rozerwaniu korpusu,
  • mniejszą prędkość wylotową niż pociski podkalibrowe.

W praktyce HE ma słabą przebijalność klasycznego pancerza, ale bardzo silny efekt na miękkie cele, lekkie opancerzenie i wszystko, co może zostać zniszczone odłamkami.

Dlaczego HE i APFSDS to zupełnie inne narzędzia

Pociski podkalibrowe (np. APFSDS) są projektowane tak, by przebić jak najgrubszy pancerz energią kinetyczną. Zawierają minimalną ilość materiałów wybuchowych albo nie zawierają ich wcale.

HE jest odwrotnością: słaba penetracja, ale maksymalna ilość materiału wybuchowego i odłamków. Dlatego wybór między HE a podkalibrowym nie jest „lepszy–gorszy” ogólnie, tylko „lepszy do danego zadania”.

Gdy celem jest bojowy wóz piechoty, nieumocniona pozycja, budynek lub sprzęt na zewnątrz – HE często wygrywa z podkalibrowym, mimo że brzmi mniej „nowocześnie”.

Kluczowe efekty rażenia pocisku HE

HE działa w trzech głównych obszarach:

  • fala uderzeniowa – niszczy konstrukcje, wywołuje obrażenia u ludzi, wywraca lekkie pojazdy,
  • odłamki – ranią, przebijają cienkie płyty, uszkadzają osłonięty sprzęt,
  • oddziaływanie pośrednie – rozszczelnienie, pożar, detonacja przewożonej amunicji, utrata sensorów.

Podkalibrowy, który nie trafi dokładnie, często nie zrobi nic. HE, nawet przy niewielkim błędzie, potrafi wciąż zneutralizować cel lub przynajmniej go obezwładnić.

Główne różnice między HE a pociskami podkalibrowymi

Porównanie konstrukcji HE i APFSDS

CechyPocisk HEPocisk podkalibrowy (APFSDS)
Główne źródło energiiWybuch i odłamkiEnergia kinetyczna penetratora
Prędkość wylotowaNiższaBardzo wysoka
Skuteczność na ciężkim pancerzuNiska (z wyjątkiem słabych stref)Wysoka
Skuteczność na miękkich celachBardzo wysokaPrzeważnie umiarkowana
Możliwość rażenia zza osłonTak (efekt odłamkowo–burzący)Praktycznie brak
WszechstronnośćDużaWąsko wyspecjalizowany

Pod względem konstrukcyjnym APFSDS przypomina długi pręt z bardzo twardego materiału (np. wolfram, zubożony uran), prowadzonego w sabotach. HE to pełen pocisk z klasycznym płaszczem, grubym zapalnikiem i pokaźnym ładunkiem wybuchowym.

Efekt trafienia: przelot vs. detonacja

APFSDS ma bardzo wysoką prędkość, więc na miękkich celach często występuje zjawisko „przelotu” – pocisk przechodzi przez pojazd lub konstrukcję, zostawiając stosunkowo wąski kanał zniszczeń. Śmiercionośny wobec załóg w zamkniętych pojazdach, ale na ciężarówce z plandeką może okazać się wręcz marnotrawstwem.

HE działa inaczej. Detonacja w pobliżu celu:

  • rozwala burty i nadwozia lekkich pojazdów,
  • rozrywa elementy poszycia, anteny, uzbrojenie dodatkowe,
  • zabija lub rani znajdującą się wokół obsługę i piechotę.

Tam gdzie APFSDS wymaga trafienia w konkretny słaby punkt, HE często wystarcza strzał „w strefę”, jeżeli chodzi o lekkie pojazdy, okopy czy budynki.

Balistyka i tor lotu pocisków

Pociski podkalibrowe latają szybciej, mają bardziej płaski tor i są prostsze do użycia na dalekich dystansach przeciwko celom punktowym. Systemy kierowania ogniem czołgów są zwykle optymalizowane właśnie pod APFSDS.

HE, z racji większej masy i mniejszej prędkości, ma bardziej wygięty tor. Dla załogi oznacza to:

  • większą rolę poprawnej nastawy odległości,
  • większą wrażliwość na błąd w szacowaniu dystansu przy braku dalmierza,
  • lepszą możliwość „strzelania zza maski” na większych kątach podniesienia.

W nowoczesnych czołgach komputer balistyczny kompensuje różnice, jednak zmiana typu amunicji ciągle wymaga przeliczenia nastaw.

Czołg podczas strzelania pociskiem odłamkowo burzącym na poligonie
Źródło: Pexels | Autor: Sergey Platonov

Gdy cel nie jest czołgiem: sytuacje, w których HE wygrywa

Lekkie pojazdy i transportery opancerzone

Typowy cel polowy dla czołgu to nie inny czołg, lecz:

  • bojowy wóz piechoty,
  • transporter opancerzony,
  • ciężarówka z zaopatrzeniem,
  • samochód terenowy z karabinem maszynowym.

APFSDS przebije nawet grubszy pancerz BWP, ale często „dziurawi” go na wylot. Jeżeli celem jest trwałe wyłączenie pojazdu, HE oferuje więcej – detonacja niszczy optykę, uzbrojenie, górne płyty, silnik, a odłamki „czyszczą” przestrzeń wokół.

Przykładowo: strzał HE w front BWP może nie rozerwać całego pojazdu, ale zniszczy wieżę, czujniki i optykę, a załoga i desant znajdą się w bardzo niebezpiecznej strefie odłamków. W efekcie pojazd staje się łatwym kąskiem lub całkowicie niezdolny do walki.

Sprzęt nieopancerzony i logistyka

Ciężarówki, cysterny, wozy dowodzenia, generatory, radary – to wszystko cele, które rzadko wymagają przebijania stali pancernej. Dla nich największe znaczenie ma efekt burzący.

HE pozwala:

  • spalić lub rozerwać cysternę paliwową,
  • rozbić radar i anteny jednym trafieniem w okolicę masztu,
  • zniszczyć magazyn amunicji dzięki detonacji wtórnej.

Podkalibrowy w tego typu celach po prostu przechodzi na wylot. Jeśli trafi w silnik lub kabinę – zadziała, ale wymaga większej precyzji niż HE, który „załatwia” całe stanowisko ogniowe jednym wybuchem.

Siła żywa na otwartym i wokół pojazdów

Załoga i piechota to najwrażliwszy element większości systemów uzbrojenia. HE jest naturalnie predestynowany do ich zwalczania, bo zabija nie tylko bezpośrednim trafieniem, ale też odłamkami i falą uderzeniową.

Typowy scenariusz, w którym HE przewyższa podkalibrowy:

  • grupa piechoty przy BWP lub ciężarówce,
  • obsługa armaty przeciwpancernej lub moździerza,
  • drużyna z wyrzutnią przeciwpancerną na skraju lasu.

Jeden wybuch HE przed lub obok nich potrafi zlikwidować całe stanowisko. APFSDS, nawet trafiając w karabin czy wyrzutnię, może pominąć kilka osób lub ranić tylko jednego żołnierza. Czołg, który w takim scenariuszu wybiera HE, realnie zwiększa szanse szybkiej neutralizacji zagrożenia.

HE przeciw czołgom: czy ma to sens?

Bezpośrednie przebicie pancerza HE

Klasyczny pocisk HE ma niewielkie możliwości przebijania pancerza czołgowego na froncie. Grube, pochylone płyty i nowoczesny pancerz warstwowy są projektowane pod zagrożenie zarówno kinetyczne, jak i kumulacyjne. Zwykły efekt odłamkowo-burzący jest mało groźny, jeśli detonacja następuje na twardej, grubej płycie frontowej.

Jednak HE może przebić cienkie osłony oraz górne i tylne płyty:

  • tył wieży,
  • pokrywy silnika,
  • osłony optyki, karabinów, wyrzutni granatów dymnych.

Na takich powierzchniach HE potrafi rozerwać fragment konstrukcji, zniszczyć elementy kluczowe do walki (np. czujniki), a nawet wywołać pożar.

Efekt „knock-out” zamiast pełnej penetracji

Czołg, który nie jest zniszczony, ale nie może walczyć, w praktyce wypada z gry. HE bywa skuteczny właśnie w tym sensie – służy do wybijania zęba przeciwnikowi, niekoniecznie do przebicia kapsuły załogi.

Trafienie HE może:

  • zniszczyć lufę lub jej osłonę,
  • zablokować obrót wieży,
  • uszkodzić systemy celownicze i noktowizyjne,
  • złamać anteny radiowe i sensory,
  • spowodować pożar wyposażenia zewnętrznego.

Czołg bez łączności i optyki, z częściowo zablokowaną wieżą, może teoretycznie żyć, ale bojowo staje się obciążeniem. HE jest tu używany jako „skalpel” do obcinania funkcji, nie do przebijania pancerza zasadniczego.

Uderzenia w elementy zewnętrzne i słabe strefy

Każdy czołg ma słabe strefy: cienkie pokrywy, włazy, połączenia modułów pancerza, boki dna czy dach wieży. Trafienie HE w takie miejsce może wywołać nieproporcjonalnie duże szkody.

Przykłady słabych punktów dla HE:

  • skupiska osprzętu na dachu wieży,
  • modułowe panele ERA (pancerz reaktywny) – można je „wyczyścić”, ułatwiając późniejszy strzał APFSDS,
  • moduły optyki i dalmierze laserowe,
  • zamocowane na zewnątrz zasobniki z amunicją lub paliwem.

Strzał HE w górną półsferę czołgu, gdy uda się uzyskać wyższą trajektorię (np. z wzniesienia lub przy dużym kącie podniesienia) bywa groźniejszy niż bezpośredni strzał podkalibrowy w gruby front, jeżeli podkalibrowy nie ma szans na przebicie.

HE w walce w mieście i na krótkich dystansach

Walka o budynki, okna i przebijanie ścian

Miasto to środowisko, w którym pociski podkalibrowe tracą część przewagi. Długi tor penetracji, wysokie ryzyko „przelotu” i rykoszetów oraz ograniczona linia ognia sprawiają, że HE staje się podstawowym wyborem.

HE potrafi:

  • przebić ścianę budynku i zdetonować wewnątrz,
  • wyłamywać otwory w murach, tworząc przejścia,
  • eliminować snajperów i obsady karabinów w oknach i na balkonach.

Detonacja bezpośrednio przed fasadą wysyła odłamki do wnętrza pomieszczeń przez okna i drzwi. APFSDS wymaga dokładnego trafienia w konkretne okno; HE może zniszczyć całą kondygnację jako stanowisko ogniowe.

Oczyszczanie ulic i skrzyżowań

Na krótkich dystansach w terenie zabudowanym pojawiają się:

  • improwizowane barykady,
  • pojazdy blokujące drogi,
  • ukryte drużyny przeciwpancerne.

Pocisk HE jest tu narzędziem inżynieryjno-ogniowym: usuwa przeszkody jednym wybuchem, równając z ziemią barykady z gruzu i samochodów. Podkalibrowy przetnie metal, ale niekoniecznie „odsunie” blokadę z drogi.

Najczęściej zadawane pytania (FAQ)

Kiedy pocisk odłamkowo-burzący HE jest lepszy od podkalibrowego APFSDS?

HE jest korzystniejszy, gdy celem nie jest silnie opancerzony czołg, ale lekki pojazd, piechota, stanowisko ogniowe, budynek lub sprzęt logistyczny. W takich sytuacjach liczy się fala uderzeniowa i odłamki, a nie przebicie grubej płyty pancerza.

Strzał HE w „strefę” potrafi zniszczyć optykę, uzbrojenie dodatkowe, anteny, rozproszyć załogę i piechotę wokół pojazdu. APFSDS wymaga znacznie dokładniejszego trafienia w newralgiczny punkt.

Dlaczego pocisk HE słabo przebija pancerz, skoro ma dużo materiału wybuchowego?

HE ma cienką ściankę płaszcza, żeby zmieścić więcej materiału wybuchowego. To pogarsza jego zdolność do mechanicznego przebijania grubych płyt pancerza – korpus jest po prostu zbyt „miękki” w porównaniu z penetratorem APFSDS.

Energia pocisku HE idzie głównie w falę uderzeniową i rozrywanie korpusu na odłamki, a nie w penetrację. Na cienkich blachach, osłonach, górnych i tylnych płytach daje to dobry efekt, ale na froncie nowoczesnego czołgu – bardzo ograniczony.

Czy z pocisku HE da się skutecznie zniszczyć czołg?

Klasyczny HE rzadko przebije front nowoczesnego czołgu. Może jednak poważnie uszkodzić elementy wrażliwe: optykę, czujniki, uzbrojenie dodatkowe, karabiny, wyrzutnie granatów dymnych, lufę lub jej osłonę, a także górne i tylne płyty.

Często wystarcza tzw. „knock-out” – czołg po trafieniu HE traci możliwość celowania, obrotu wieży czy obserwacji i praktycznie wypada z walki, mimo że pancerz zasadniczy nie został przebity.

Dlaczego APFSDS bywa nieskuteczny przeciw lekkim pojazdom i piechocie?

APFSDS ma bardzo wysoką prędkość i wąski przekrój, więc na miękkich celach często występuje „przelot” – pocisk przechodzi na wylot, robiąc wąski kanał zniszczeń. Ciężarówka z plandeką czy samochód terenowy mogą zostać „tylko” przedziurawione.

Przeciw piechocie w terenie otwartym lub obsługom dział lepszy jest HE, ponieważ jeden wybuch generuje chmurę odłamków i falę uderzeniową, obejmując kilka–kilkanaście metrów wokół punktu detonacji.

Jak różni się tor lotu pocisku HE od podkalibrowego?

HE ma mniejszą prędkość wylotową i jest cięższy, dlatego jego tor jest bardziej wygięty. Błąd w oszacowaniu odległości bez dalmierza mocniej odbija się na celności niż przy APFSDS.

Z drugiej strony większy kąt podniesienia działa przy HE umożliwia „strzelanie zza maski”, np. zza wzniesienia lub budynku, co ułatwia rażenie celów ukrytych za przeszkodami.

Jakie typowe cele na polu walki najlepiej zwalczać pociskami HE?

HE sprawdza się szczególnie przeciw:

  • bojowym wozom piechoty i transporterom opancerzonym,
  • ciężarówkom, cysternom, wozom dowodzenia, radarom, agregatom,
  • piechocie na otwartym terenie i wokół pojazdów,
  • stanowiskom karabinów maszynowych, moździerzy, wyrzutni ppk,
  • budynkom, umocnieniom polowym, okopom.
  • W tych przypadkach efekt burzący i odłamkowy daje szybsze i pewniejsze wyłączenie celu niż wąski kanał penetracji po trafieniu APFSDS.

    Jak działa zapalnik w pocisku HE i co daje opóźnienie?

    Zapalnik HE może działać natychmiastowo przy kontakcie z celem lub z niewielkim opóźnieniem. Wariant natychmiastowy detonuje ładunek na powierzchni, generując dużą ilość odłamków i silną falę uderzeniową na zewnątrz.

    Opóźnienie pozwala pociskowi wniknąć w cienką płytę, ścianę budynku czy lekką osłonę i rozerwać się już wewnątrz. Zwiększa to zniszczenia w środku pojazdu, schronu lub pomieszczenia, nawet jeśli pancerz zasadniczy jest stosunkowo słaby.

    Co warto zapamiętać

  • Pociski HE nie konkurują z podkalibrowymi „ogólnie”, tylko spełniają inną rolę: zamiast przebijać ciężki pancerz, niszczą cel falą uderzeniową i odłamkami.
  • Na miękkich celach (BWP, transportery, ciężarówki, stanowiska ogniowe, budynki) HE jest zwykle skuteczniejszy: detonacja uszkadza konstrukcję, optykę, uzbrojenie i ludzi wokół, nawet przy lekkim chybieniu.
  • APFSDS działa najlepiej na ciężko opancerzone czołgi, ale na lekkich pojazdach często „przelatuje” na wylot, zostawiając wąski kanał zniszczeń i niewykorzystany potencjał rażenia.
  • Pocisk HE umożliwia rażenie zza osłon i „w strefę” – odłamki i fala uderzeniowa sięgają celu, podczas gdy podkalibrowy wymaga bezpośredniego, precyzyjnego trafienia.
  • Balistycznie HE ma wolniejszy, bardziej łukowy tor lotu, co utrudnia dalekie, punktowe strzały, ale ułatwia strzelanie zza przesłon przy dużych kątach podniesienia lufy.
  • W realnych działaniach większość celów dla czołgu to nie inne czołgi, lecz lekko opancerzone wozy, logistyka i sprzęt – w takich warunkach HE często daje szybsze i pewniejsze obezwładnienie przeciwnika.

1 KOMENTARZ

  1. Interesujący artykuł, który rzeczywiście pokazuje różnice między pociskami odłamkowo burzącymi HE a podkalibrowymi. Doceniam fakt, że autorzy przedstawili różne scenariusze użycia obydwu rodzajów pocisków, co pozwala lepiej zrozumieć ich specyfikę i zalety. Jednakże brakuje mi bardziej dogłębnej analizy wykorzystania tych pocisków w praktyce oraz odniesienia do konkretnych przykładów bitew, gdzie taka różnica w skuteczności okazała się zdecydowana. Mimo to, warto przeczytać dla poszerzenia swojej wiedzy na temat uzbrojenia czołgów.

Komentarze dodają wyłącznie zalogowani czytelnicy.